Kupić dobrze rozplanowane mieszkanie i mądrze je urządzić


Ten artykuł może wydać się szczególnie ciekawy dla tych, którzy nie mogą kupić sobie dużego mieszkania bez kredytu. Będę tu pisał o kupnie dobrze rozplanowanego mieszkania i o optymalnym wykorzystaniu przestrzeni.

Przede wszystkim chodzi o mądry zakup. By mieszkanie odpowiadało naszym potrzebom i byśmy dobrze się w nim czuli. By pętla kredytu nie zaciskała się na szyi, by nie stresowała. By nie musieć brać nadgodzin na spłatę mieszkania kosztem życia rodzinnego i zainteresowań. Teraz i w przyszłości, gdy przyjdą nieoczekiwane zmiany w życiu zawodowym. By nie musieć zmieniać pracy na lepiej płatną i mniej lubianą. By móc opierać się niemoralnym pokusom na większe zarobki.

Cena za metr kwadratowy jest zwodnicza

Według mnie lepiej patrzeć na cenę za metr kwadratowy pokojów i ich metraż, a nie ogólnie na cenę za metr kwadratowy mieszkania. To w pokojach bowiem spędzimy najwięcej czasu.

Po co nam duży przedpokój? By goście mogli swobodnie założyć płaszcz? Po co duża łazienka? Ile czasu tam spędzamy, żeby miało tam być dużo przestrzeni? Duża kuchnia z kolei jest w pewnym sensie luksusem, bo jeść można w salonie lub w pokojach. Można nawet połączyć kuchnię z salonem.

Wyobraźmy sobie dwa mieszkania: 48 i 60 metrowe. Pierwsze ma 3 metry kwadratowe przedpokoju, drugie 10. Pierwsze 4 metry w łazience, drugie 9. Jeśli cena za metr jest taka sama, to pierwsze będzie 20% tańsze, choć poczucie wygody mieszkania może być podobne.


Według mnie kiedyś budowało się więcej mieszkań optymalnych przestrzennie, zwłaszcza w wielkiej płycie. Czasami da się przebudowywać gotowe mieszkania, choć nie jest to proste ani tanie. Można też ustalić plan mieszkania z deweloperem, choć płacenie mu bez gotowego mieszkania może być ryzykowne.

Ograniczenia przestrzeni mają wiele zalet

Małe mieszkania mają swoje zalety. Ograniczenia przestrzeni zmuszają bowiem do kreatywności przy urządzaniu. Sprzyjają kontrolowaniu swoich zachcianek, ograniczaniu kupowania przedmiotów, ze względu na małą przestrzeń. Skłaniają też do częstego przeglądania swoich rzeczy, by te nieużywane rozdać, sprzedać lub wyrzucić.

Większe mieszkanie czasem wręcz prowokuje do kupowania rzeczy, mebli, do urządzania pokoi, itp. Większa powierzchnia to dłuższe sprzątanie, wyższy czynsz i często też większy kredyt.

Ojciec, który kupi duże mieszkanie, by rodzina się w nim mieściła, może sam się w nim „nie zmieścić”, jeśli będzie musiał brać wiele nadgodzin w pracy. Paradoksalnie może więc niewiele czasu spędzać z rodziną, pomimo chęci zrobienia czegoś dla niej.

Argument z czynszem wyda się szczególnie przemawiający, jeśli policzymy, ile za niego zapłacimy przez następne czterdzieści lat. To czasem połowa wartości mieszkania!

Nie jestem zwolennikiem ciasnych mieszkań. Nie jest zbyt dobrze, jeśli czujemy się ściśnięci. W niektórych przypadkach mniejsze mieszkanie może być jednak lepszym wyborem niż większe.

Kuchnia

Komu nie przeszkadza jedzenie w pokoju, temu wystarczy mała kuchnia. Komu nie przeszkadzają zapachy w salonie, czy kręcący się tam domownicy, dla tego dobrą opcją może być pokój z aneksem kuchennym.

Mała liczba przedmiotów w kuchni ma wiele zalet (odsyłam do artykułu), jedną z nich jest mniejsze zapotrzebowanie za powierzchnię kuchenną. 

Minimalistyczna kuchnia

Byłem kiedyś w hotelu, w którym był jednokomorowy zlewozmywak, płaska kuchenka, bez piekarnika, ze schowaną pod nią małą lodówką. Mało palników sprzyjało przygotowaniu prostszych posiłków. Nie mówię, że chciałbym mieć tak u siebie, ale takie wykorzystanie przestrzeni było dla mnie inspirujące.

Zbyt duża lodówka może skłaniać do przejadania się, albo przyczyniać się do psucia się produktów. Niewypełniona zaś nie jest optymalna energetycznie. W niektórych teoriach zdrowa dieta wymaga chłodzenia tylko niewielu rzeczy w lodówce, więc mała lodówka może być rozwiązaniem nawet dla kilku osób.

Warto dbać o zabudowę szafek pod sam sufit: to maksymalne wykorzystanie przestrzeni.

Łazienka

W pewnym hotelu widziałem łazienkę wraz z ubikacją o powierzchni 2,5 metra kwadratowego. Nie potrzebowałem wcale większej. Wydaje mi się, że „niewygody” wąskiej wanny, małej kabiny prysznicowej (do których łatwo można się przyzwyczaić) niekoniecznie warto usuwać np. kupując większą łazienkę za dwa tysiące godzin pracy. Czy warto dużymi pieniędzmi zaspokajać mało istotne potrzeby?

Ciekawym przykładem minimalizmu są prysznice bez kabiny (mogą być w wersji z zasłonką). Łazienka ma specjalną podłogę z otworem na ujście wody. To pozwala na lepsze wykorzystanie przestrzeni.

Jeśli chodzi o pralki, to można kupić małą, dostosowaną do niewielkiej łazienki. W niektórych miejscach popularne jest pranie w specjalnych punktach usługowych na mieście (warto zadbać o swoje środki piorące, bo wiele z nich może być szkodliwa dla zdrowia). Wtedy nie trzeba mieć pralki w domu. Oprócz oszczędności miejsca nie trzeba się martwić psuciem się pralek co kilka lat (planowane postarzanie produktów?). Słyszałem o małżeństwie, które zdecydowało się nawet na pranie ręczne, żeby nie mieć problemów przy przeprowadzkach.

Sypialnia

Jeśli chodzi o sypialnie, to niestety, specjaliści od higieny snu polecają oddzielić miejsce do snu od miejsca pracy czy rozrywki. Wtedy łatwiej jest zasypiać. Nie wszystkim jednak jest to potrzebne. Dodatkowo, jeśli przy oddzielnej sypialni większy kredyt będzie bardziej utrudniał zasypianie, to niekoniecznie się to opłaci.

Szafy i meble

Warto mieć szafy do sufitów, by nie marnować przestrzeni. To też pewna wygoda, bo nie trzeba ścierać kurzu z góry. Takie meble trzeba zrobić na zamówienie. Nie można ich raczej kupić gotowych.

Na niektórych meblach warto mieć duże lustra, bo powiększają optycznie przestrzeń. Podobny efekt może też wywrzeć pomalowanie ścian na jasne kolory.

Niektóre typy mebli są bardziej oszczędne przestrzennie, np. rozkładany stół czy wielofunkcyjna kanapa.

Okna i zasłony

Duże okna wpuszczają więcej światła, a jasne pomieszczenia wydają się większe. Więcej naturalnego światła często poprawia nastrój.

Zasłony i firanki z jednej strony są przytulne, z drugiej zabierają przestrzeń i światło dzienne. Zbierają też kurz i wymagają prania. Rolety rzymskie, rolety zaciemniające i żaluzje budowlane zewnętrzne zabierają z kolei mniej przestrzeni. Żaluzje wewnętrzne zaś łatwo się kurzą i trudno się je myje.

Dobre rozplanowanie i mało rzeczy

Mniej rzeczy wymaga mniej mebli, a to z kolei daje więcej miejsca. Im więcej bibelotów – tym większe wrażenie bałaganu, hałasu wizualnego. Poczucie ciasnoty mieszkania nie jest przyjemne. Jeśli jednak kupimy spore mieszkanie, ale je zagracimy, to nie będziemy go odczuwali jako bardzo dużego.

Nawet jeśli mamy dużo przedmiotów, to schowanie ich w szafach i pudłach może bardzo podnieść walory estetyczne mieszkania. Czasem warto też poukrywać odpowiednio kable, bo ich chaotyczność potrafi razić.

Przy optymalizacji miejsca bardzo pomaga minimalizm. Jeśli pozbędziemy się wielu nieużywanych i niepotrzebnych przedmiotów, to w mieszkaniu zrobi się dużo miejsca. Łatwo wtedy o lepsze samopoczucie. Jeśli postanowimy mieć mało rzeczy już na etapie kupna, to możemy kupić mniejsze mieszkanie i cieszyć się jeszcze wolną „przestrzenią finansową”.

Warto nadmienić, że minimalizm to nie ascetyzm. Niewiele zbędnych przedmiotów, ale o wysokiej wartości estetycznej, takich co dobrze się nam kojarzą, zdjęcia osób wzbudzających w nas pozytywne odczucia są cennym elementem mieszkania.

Książki

Papier elektroniczny jest teraz na takim poziomie, że oczy mają prawie taki sam komfort jak przy zwykłym papierze. Nie tak jak przy czytaniu z monitora. 3000 książek może się dziś zmieścić na Kindlu o rozmiarze małego zeszytu (choć na razie jeszcze wielu pozycji nie można dostać na ten czytnik), nie potrzeba do tego dużego pokoju z wielkimi regałami. Miniaturyzacja płynącą z wielu nowych technologii umożliwia odzyskiwanie przestrzeni mieszkalnej. [Dopisek po pewnym czasie] Nie jestem jednak fanem książek elektronicznych. Chodzi o wytworzenie w domu kultury książki, w której dziecko przegląda różne pozycje na półce, bierze książkę do ręki i czyta. Nie jestem pewien, czy czytniki tak bardzo do tego zachęcają.

Komputer

Laptop jest droższy od komputera stacjonarnego, ale zajmuje mniej miejsca. Dla wygody pisania i obsługi można dokupić dodatkową myszkę i większą klawiaturę.

Czuć się dobrze w mieszkaniu

Wiele z tych pomysłów nastawionych jest na optymalizację przestrzenną, która oddala nas od brania zbyt dużego kredytu. Rozumiem, że z innych punktów widzenia zaproponowane rozwiązania nie zawsze będą najlepsze. Ważne, by mądrze oszczędzać miejsce, tak by czuć się komfortowo w mieszkaniu.






Filmiki:
Bardzo minimalistyczny domek (nadesłane przez Kirę):
http://www.youtube.com/watch?v=SbRvsWuWNUM

Minimalistyczne mieszkanie w stylu lego:
http://www.youtube.com/watch?v=juWaO5TJS00

Meble do małych mieszkań (znalezione u Jasia Wędrowniczka):
http://www.youtube.com/user/resourcefurniture

26 komentarzy:

  1. A przy tym sprytne, inspirujące rozwiązania - meble baardzo drogie, ale można skonstruować takie coś we własnym zakresie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczegóły i filmiki przez zakładkę collection w górnym menu :)

      Usuń
  2. Henryk, jak zwykle kolejny dobry wpis skłaniając do refleksji. Gratuluje i już czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam dobrze rozplanowane domy i mieszkania. Ostatnio często "projektuję" w myślach nasz przyszły niewielki domek. Zdecydowanie muszą być co najmniej 2 toalety, a najlepiej 3, jeśli zdecydujemy się na dzieci. I podział przestrzeni odpowiedni dla większej ilości zwierząt.

    Niestety, dom moich rodziców, w którym mieszkam obecnie, jest rozplanowany dość kiepsko. Uważam, że marnuje się strasznie dużo przestrzeni, a to mnie wkurza.

    Co do czytników książek - jak będę mogła zakupić sobie wszystkie swoje drukowane pozycje w wersji elektronicznej, to może się skuszę. Na razie jest to nierealne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam pod rozwagę taka opcję jak "wynajmowalność" mieszkania - o ile ono wogóle jest do czegoś potrzebne -
    Czy to zgodne z z duchem minimalizmu to już niech każdy sobie sam odpowie :-)
    Jak by ktoś miał wątpliwości to zapraszam na herbatkę, skontaktować się można ze mną mailowo, podjadę swoim domkiem, urzęduję głównie na Mazowszu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobry artykuł

    taka kuchnia i łazienka jak na obrazkach będzie w moim nowym domku letnim (w planach)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hubert: Bywa, że drogie są bardzo opłacalne.

    Anonimowy: Dzięki.

    Kira: To prawda, wielu pozycji nie ma na czytnik, choć po angielsku jest już sporo.

    zbooY: Dobra uwaga. Kto kupi "skondensowane" mieszkanie, a potem zechce je wynająć, ten może mieć problem.

    "Podjadę domkiem" - wooow, chętnie bym się dowiedział o życiu w takim domku czegoś więcej.

    R-O: Jak będzie gotowe, to pokaż zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Cię czytać. Fajnie opisujesz wiele spraw, z wieloma się utożsamiam, z innymi nie. Ale ten tekst jest ciekawy. Sama wolę mniejsze, przytulne miejsca, niż duże powierzchnie. Choć mieszkam w domu, to myśląc o mieszkaniu wiem, jakie są dzisiejsze ceny- porażające. A wystarczy sprtynie wykorzystać dostępną przestrzeń i voila! Choć własnie dla singielki małe mieszkanko, jeden pokój wystarczy. Co innego dla małżeństwa z dwojgiem dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hubert świetne pomysły! Naprawde można coś z tego wyciągnąć, zrobić po swojemu i...wyjdzie maluśna ale fajna wnęka kuchenna

      Usuń
  8. Henryku, kuchnię to ja bym jednak wolała większą bo to w niej spędzamy masę czasu... w najbliższej przyszłości powiększymy ją o metraż garderoby :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prysznic bez kabiny to porażka, brr. Korzystałam z takiego hotelu. W efekcie człowiek traci czas na wycieranie wody z podłogi. No i sama zasłona jest wielce niehigieniczna, a jej dotyk na skórze jest lekko obrzydliwy.

    OdpowiedzUsuń
  10. AgaT: Dobrze to określiłaś, że ceny dzisiaj są naprawdę porażające. Stąd planowanie przestrzeni jest niesłychanie ważne.

    minimaLenka: Nie dziwię się, bo nawet prowadzisz bloga "W kuchni z minimaLenką" :)

    Anonimowy: Wydawało mi się, że te podłogi są tak zaprojektowane, żeby można było zostawić je trochę mokre.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry temat :) Sprytna optymalizacja metrażu mieszkania to mój konik :) Kuchnia z małym stołem to ideał :)
    P.S. Spanie z dzieciątkiem na jednym materacu to praktyka zła. Może skończyć się tragicznie dla dziecka, jak pokazuje życie. Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci/ ciężkiego uszczerbku na zdrowiu własnego malucha to poważne oskarżenie... nie chciałabym brać go nigdy na swoje sumienie.

    OdpowiedzUsuń
  12. A oto propozycje dla ultraminimalistów:

    http://www.youtube.com/watch?v=SbRvsWuWNUM

    http://www.sfora.pl/Zobacz-najmniejszy-dom-swiata-Mozna-go-kupic-g41562

    http://nortus.pinger.pl/m/1325961

    http://www.rmf24.pl/nauka/news-w-edynburgu-zaprezentowano-najmniejszy-na-swiecie-dom,nId,338693

    OdpowiedzUsuń
  13. Plusultra: Nie słyszałem o przypadkach, by kończyło się to tragicznie. Autorka książki o takim spaniu przestrzega np. przed piciem alkoholu przed snem, bo to może zwiększać ryzyko. Jeśli zachowa się odpowiednie środki ostrożności, to według niej nie jest to niebezpieczne.

    Kira: rewelacyjne linki, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobry i ciekawy artykuł. Od kilku miesięcy intensywnie interesuję się minimalizmem. Sprzedaje zbędne książki (tak zwane pułkowniki bo ładnie wyglądają i lobię jak tam stoją, ale ich nie dotykam), oddałem 9 swetrów (nigdy w nich nie chodzę a tyle ich miałem), mase koszulek itp. Do pracy chodzę w krawacie, więc i skarpetki miałem same czarne bo pasują do mojego roboczego stroju, ale jak się okazało miałem ich 18 par więc w pełni spełniała się zasada 80/20.
    Co do mieszkania przed rokiem z żoną kupiliśmy swoje M i podświadomie intuicyjnie było ono w duchu minimalizmu. Przedpokój został zlikwidowany na rzecz większego salonu, a wszystkie szafy zlikwidowane na rzecz małej garderoby, Lubię tę piękną pustkę w domu, dużo widocznej podłogi i łatwość w utrzymaniu porządku. To jest piękne

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne określenie: "piękna pustka w domu". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepiej na papierze milimetrowym stworzyć projekt wnętrza, uwzględniając wymiary każdego mebla i sprzętu. Wtedy kupując mieszkanie od dewelopera jesteśmy w stanie wskazać dokładnie miejsce każdego gniazdka, układ pomieszczeń często można dobierać samemu - a taki szkic pomoże nam podjąć świadomą decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamiast szaf polecam zabudowanie przestrzeni i wstawienie drzwi. W US nazywa sie to closet. Odpada problem dobierania kolorow bo tam jest sciana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Największym pożeraczem metrażu w mieszkaniach jest komunikacja. Komunikacja powinna być zblokowana - drogi łączące miejsca powinny się jak najbardziej nakładać na siebie. Poza ogromną oszczędnością miejsca mieszkania z dobrze rozwiązaną komunikacją są znacznie wygodniejsze i już na starcie sprawiają wrażenie bardziej klarownych i uporządkowanych bez względu na to czym są wyposażone. Z tego powodu dobrze zagospodarowana mała łazienka może być wygodniejsza od dużej - dochodzi wygoda płynąca z tego że do wykonania każdej czynności z uwzględnieniem brania i przenoszenia przedmiotów potrzeba mniej kroków. Prawidłowość ta dotyczy jeszcze bardziej kuchni. Z piętnastoletniego doświadczenia przy projektowaniu łazienek - nic nie zastąpi kabiny wybudowanej (za dobudowaną ścianką lub umieszczonej we wnęce z istniejących ścian) zwłaszcza jeśli ma ona odpowiedni kształt. Strata powierzchni na dodatkową ścianę może zostać zrekompensowana tym że ściany tej możemy do czegoś użyć (wieszak, wbudowany mebel z drugiej strony itd). Optymalny kształt kabiny to prostokąt z miejscem do stania pod prysznicem oddalonym od wejścia - kolejna pozorna strata ale pozwoli to na uniknięcie drzwi a w wielu przypadkach także i zasłonki, zwłaszcza jeśli towarzyszyć temu będzie rozsądne umieszczenie wylewki i pałąka na której zamocowana jest słuchawka prysznicowa - nie na wprost wejścia. Nieco oddalona od wejścia powinna być też krawędź spadku do kratki. Sam spadek powinien być rozwiązany perfekcyjnie, dotyczy to też jakości spoin między płytkami. To wszystko zaoszczędzi godzin spędzonych na wycieraniu podłogi, wody na pranie ścierek itd. oraz zdrowia - w naszym klimacie podłoga nie schnie sama co zawsze prędzej czy później jest powodem grzyba.
    Poza tym może jeszcze jedno: wrażenie minimalizmu we wnętrzach, podkreślam - wrażenie - osiąga się niezawodnie przez dużą ilość szaf wbudowanych - ściany + drzwi - nie widać ich boków przez co nie wychodzi na jaw ich kubatura, nie widać przedmiotów na wierzchu itd. Należy jednak pamiętać że człowiek nie widząc rzeczy nie pamięta o nich, jest raczej skłonny kupić nową rzecz niż przypomnieć sobie że ma już coś podobnego na stanie. Dlatego jeżeli chodzi o ilość szaf wnękowych również wskazany byłby pewien minimalizm :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobry artykół. To jak zaprojektujemy, zaaranżujemy mieszknienie nie zależy tylko od naszej pomysłowości i wiedzy (lub pomysłowości i wiedzy projektanta) ale w dużej mierze od tego na co pozwala nam samo mieszkanie lub dom. Niestety często o tym zapominamy a potem oczekujemy powalających efektów bez burzenia ścianek działowych itd :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dobry artykuł. Z chęcią podesłałabym niejednemu deweloperowi budującemu mieszkania, jakie są aktualnie w modzie ;)
    Dziwi się potem taki przedsiębiorca, że nie może pewnych lokali sprzedać.
    Szukając trzy lata temu lokalu dla siebie, odrzuciłam każdy z oglądanych wówczas lokali w stanie deweloperskim. Fatalne rozplanowanie układu pomieszczeń, okien, nawet elektryka w kuchni nie przewidywała podłączenia większej ilość energochłonnych urządzeń i trzeba byłoby to poprawiać. Żarty a nie produkt za 200 tys.
    Nie wiem czy to brak wyobraźni czy znajomości rynku, a może chęć ograniczenia kosztów i zatrudnienie byle architekta? A przecież sprzedawcy zależeć powinno na trafieniu w gusta i potrzeby klienta.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za komentarz. To jest dobre pytanie: co wpływa na to, że właśnie tak teraz budują?

    OdpowiedzUsuń
  22. Na szczęście żyjemy w błogosławieństwie technologii (a konkretniej internetu) i możemy ułatwiać sobie takie rzeczy korzystając ze specjalnie przygotowanych do tego stron internetowych. Np:
    nieruchomosci

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie łazienka ma 2.5m2. Mieści się w niej toaleta, umywalka, pralka, suszarka, szafki i półki, oraz wcale nienajmniejsza wanna :) Sekretem do funkcjonalności było rozplanowanie tego wszystkiego: gdy stoisz na środku, sprzęty znajdują się dookoła Ciebie. Nie ma mowy o przepychaniu się

    OdpowiedzUsuń
  24. Nieźle. Chętnie bym zobaczył fotkę :)

    OdpowiedzUsuń