Naturalne leczenie

Współczesna medycyna i farmakologia zna lekarstwa na wiele chorób. Często jednak można wyleczyć się samemu, nieraz nawet z lepszym skutkiem, oszczędzając na wizytach lekarskich i lekach.

Zacznę od osobistej historii. Jakiś czas temu chorowałem przewlekle na całoroczny katar. Możliwe, że była to alergia albo jakaś forma nieżytu nosa. Choroba była okropna. Dwadzieścia minut dziennie wydmuchiwałem nos, a mimo to ciągle miałem uczucie, że był zapchany. Często mnie swędział. Nieraz miałem ochotę sobie ten nos wręcz odciąć. Nie czułem zapachów, a w nocy często budziłem się mając problemy z oddychaniem.

Lekarze przepisywali mi różne leki. Pomagał tylko jeden, ale po odstawieniu objawy natychmiast wracały. Proponowano mi drogie operacje, czasem kosztujące wiele średnich krajowych pensji. Niektórzy chcieli mnie odczulać, co wiązałoby się również z wydatkami i traceniem czasu na regularne wizyty w przychodniach.

Postanowiłem więc poszukać alternatyw i rozpocząłem dietę oczyszczającą organizm. Jadłem mało, głównie produkty roślinne. Odstawiłem mięso, słodycze, wszelką żywność przetworzoną przemysłowo i ze sztucznymi dodatkami. Przeżuwałem bardzo powoli, około 50 ugryzień na kęs. Były dni, w których nic nie jadłem. W niektóre piłem tylko świeżo wyciskane soki z marchwi i buraka. Były też takie, kiedy jadłem tylko surówki z kapusty, buraków i marchwi i nic poza tym. Oprócz tego byłem aktywny fizycznie.

Po dwóch miesiącach schudłem 12 kilogramów, objawy kataru ustąpiły na stałe prawie w całości i przestały być uciążliwe.

Dodatkowo poprawiłem sytuację technikami „Jala neti”, oczyszczania nosa wodą z solą (przykładowy link na dole). Dzięki temu i dzięki wspomnianej diecie mogę znów cieszyć się zapachami.

Nie winię lekarzy, że nie wskazali mi tych dróg. Współczesna medycyna ma jeszcze duże braki. Pewne naturalne metody jeszcze długo mogą nie być przez nią uznawane. Zwłaszcza, że badania naukowe w tej dziedzinie nie przełożą się na późniejsze zyski ze sprzedaży leków czy wizyt lekarskich, być może pewne koncerny farmaceutyczne będą nawet próbowały nie dopuszczać takich badań do wiadomości publicznej.

Wracając do naturalnych zabiegów, słyszałem też o dwutygodniowych kuracjach dr Ewy Dąbrowskiej, w których uczestnicy jedzą tylko warzywa i mało słodkie owoce. Znam osobiście dwie osoby, które po tym wyjeździe mogły odstawić leki na wiele miesięcy.

Pani Ewa twierdzi, że w głodówce organizm uruchamia samoleczące mechanizmy. Pozbywa się różnych złogów, starych komórek, zanieczyszczeń, które często prowadzą do przewlekłych chorób.

Mahatma Gandhi również stosował naturalne metody. W rozdziale 84 swojej autobiografii mówił, że im bardziej prosty był jego styl życia, tym bardziej rosła jego niechęć do leków. Opisywał jak wyleczył się głodówkami z bólów głowy. Twierdził, że bardzo wiele przypadków chorób może być wyleczone dobrą dietą i różnymi naturalnymi zabiegami.

Leki mogą też szkodzić na wątrobę. Do ich produkcji często zanieczyszcza się środowisko. Testuje się je brutalnie na zwierzętach. Wolę mieć z nimi jak najmniej wspólnego.

Oczywiście, są przypadki, w których nie pomoże nic oprócz medycyny zachodniej, w których lekarze i leki będą wybawieniem. Lecz dieta, ćwiczenia fizyczne, głodówki i inne naturalne metody często mogą nam wystarczyć. Oczywiście trzeba o tym solidnie poczytać, żeby sobie nie zaszkodzić.

Źródła:
Ewa Dąbrowska, Ciało i ducha ratować żywieniem
Mahatma Gandhi, Autobiografia, rozdział 84
http://www.dobrezycie.org/zatoki.htm
Dr David Servan-Schreiber, Antyrak. Nowy styl życia

12 komentarzy:

  1. 1. Schudłeś, schudł więc i nos, wewnątrz jest teraz mniej tkanek, a kości się nie skurczyły; w związku z tym, lepiej się oddycha.

    2. Gdy gwałtownie się odchudzasz, wątroba jest bardzo obciążona, gdyż spala dużo tłuszczu (i mięśni), by uzyskać energię. Jest to dla niej niezdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Henryk Minimalista15 maja 2011 14:32

    Ad. 1. Po pewnym czasie z powrotem zwiększyła mi się masa, a problemy z oddychaniem nie wróciły.

    Ad. 2. Zgadzam się, jednak zrobiłem to jednorazowo, więc dużo szkody jej pewnie nie wyrządziłem.

    OdpowiedzUsuń
  3. @anonimowy; dwa punkty i dwie bzdury.

    1. tkanek jest tyle samo.
    2.spalanie tluszczu nie jest niezdrowe. wrecz przeciwnie. zalezy tylko z czym.

    doucz sie zanim zaczniesz pouczac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo! Żeby organizm zaczął spalać mięśnie to musiałby najpierw spalić CAŁY tłuszcz. Gdy człowiek jest w miare normalnej wagi do wzrostu, to by chyba musiał głodować 2 miesiące nie jedząc nic wogóle. Natomiast już samo jedzenie warzyw na głodówce powoduje że do tego nie dojdzie.
    Spalanie tłuszczu w zbyt dużym tempie powoduje pewne szkody dla nerek, natomiast, raz że nie są one tak duże jak nadmiar tłuszczu, a dwa że głodówki powinno się stosować rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezus pościł 40 dni :) zatem głodówka do 40 dni odbywa się bez uszczuplenia zdrowia, wręcz przeciwnie - organizm przestawia się na odżywianie wewnętrzne, na pierwszy ogień idą: zbędna tkanka tłuszczowa (służąca do przechowywania toksyn), tkanki stare, niepotrzebne i zdegenerowane. Nawet te zrakowaciałe. Na zjawisku samoleczenia oparł swój genialny, wyciągający ludzi z nowotworów protokół Dr Max Gerson, a Dr Gabriel Cousen leczy z wielu chorób cywilizacyjnych lub autoimmunologicznych, uważanych przez oficjalną medycynę za "nieuleczalne" (cukrzyca, SM, depresja), zaś w Polsce propaguje naturalne leczenie Dr Dąbrowska. Głodówki te oparte są głównie na (surowych) warzywach i owocach jako podstawa. Usuwane są komórki zdegenerowane, a mając budulec ustrój tworzy nowe i wracamy do zdrowia, biologicznie odmłodzeni i uzdrowieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. źródła proszę, nie tylko plotki

      Usuń
  6. Czterdziestodniowa głodówka nie zawsze odbywa się bez uszczuplenia zdrowia. Niektórzy praktykanci uszkodzili sobie np. szkliwo nazębne. Trzeba uważać.

    OdpowiedzUsuń
  7. co do głodówek...moze oczyszczają złogi i oczyszczają ale proponuję porozmawiać ze Stomatologiem jaki skutek ma kilkudniowe nie jedzenie( nie gryzienie) - Żując wytwarzamy ślinę, co za tym idzie pobudzamy układ trawienny do pracy.. itd itp...........

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie, medycyna naturalna oraz domowe sposoby leczenie kataru nie zawsze bywają skuteczne, jednakże są one świetnym uzupełnieniem leczenie farmakologicznego. Ja przy nieżycie nosa stosuje krople Nasivin, które bardzo efektywnie zwalczają katar. Oczywiście, przy doborze leku należy być ostrożnym, ale przy korzystaniu zgodnym z ulotką bądź zaleceniem lekarze nie ma się tu czego obawiać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie za naturalnymi metodami. Program akademii medycznych nie obejmuje naturalnych metod leczenia. Ludzkość przez tysiące lat dawała sobie radę bez chemii.Mamy zbyt mało szacunku dla doświadczeń ludzkości.
    Nie mam wprawdzie osiągnięć w wyzbyciu się przyzwyczajeń typu słodycze, kawa itp.To przede mną. Mam jednak spore doświadczenie z medycyną naturalną. Miałam zmiażdżony staw skokowy w kostce, złamanie przedramienia w kilkunastu miejscach- odległości między kośćmi rzędu kilku mm. Obyło się bez planowanej operacji przeszczepu kości z biodra. Lekarz zbaraniał, a relację dlaczego się to zrosło zbagatelizował. Dzisiaj biegam i zjeżdżam na nartach nawet po alpejskich stokach, chociaż lat mam już całkiem sporo. Gdy tylko coś mi zaczyna dolegać stosuję głodówkę. Dodatkowo w okresie letnim dwa tygodnie na warzywkach wg. dr Dąbrowskiej. Wielki szacunek dla książek dr Górnickiej, z którymi się nie rozstaję. Zbliża się post, a więc okazja do 10 dni na kaszy jaglanej i 10 dni głodówki na wodzie. Życie jest piękne. Zachęcam Wszystkich do pracy nad sobą. Gratuluję panu Henrykowi.
    Piękny blog. Zero agresji. Aż nie do wiary.
    Z miłością dla Wszystkich chcących się zmienić na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj z tym brakiem agresji chyba nie doczytałam. Chciałam zwrócić uwagę komentatorom, że wszędzie tam, gdzie rodzi się chęć przywalenia komuś, coś jest nie w porządku ze zdrowiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam głodówki nikomu nie polecam.

    OdpowiedzUsuń