System Rowerów Miejskich i uśmiechniętych mieszkańców



https://en.wikipedia.org/wiki/File:Barclayscyclehire.jpg


Wypożyczalnia rowerów miejskich Nextbike budzi mój duży entuzjazm. Może być pomocna, gdy:
- chcemy jechać rowerem do pracy, ale nie mamy go jak bezpiecznie zostawić na miejscu,
- chcielibyśmy część drogi do pracy przejechać rowerem, a część komunikacją miejską lub samochodem (bo np. mamy daleko lub jakiś fragment jest niebezpieczny na rowerze),
- nie chcemy kupować roweru,
- nie lubimy go pompować ani naprawiać,
- chcemy szybko załatwić sprawę na mieście, podjechać do apteki, sklepu,
- zwiedzamy,
- jesteśmy na spacerze, ale chcielibyśmy kawałek podjechać.

Jeśli miałbym wskazać jakiś najciekawszy biznes ostatnich lat, to system rowerów miejskich byłby silnym kandydatem. Jest to wspaniała inicjatywa dla atrakcyjności i czystości miast oraz dla zdrowia. A jaki sukces - w 2017 roku chwalili się milionem użytkowników! Uwielbiam biznesy, które wydają mi się po prostu dobre, do których ciężko się przyczepić. No dobrze, może do jednej rzeczy: czemu ten biznes nie jest polski ...

Co ciekawe, wydawało mi się, że im się nie uda ze względu na kradzieże. A jednak się udało. Może przez unikalny wygląd roweru, bo przecież potencjalny złodziej nie sprzeda go na Allegro.

Niedawno w pewnym serwisie rowerowym właściciel powiedział mi, że Polska powoli staje się rowerowym krajem. Cieszy mnie to z wielu powodów. Rower zużywa tłuszcz i odkłada pieniądze. Samochody zaś odkładają tłuszcz i zużywają pieniądze. Samochody powodują "miażdżycę miast", czyli korki (co za grafoman ... ). A korki rowerowe - cóż, są dużo, dużo rzadsze i w pewnym sensie są urocze - tylu rowerzystów! Wspaniały widok!

Pierwszy raz wypożyczyłem rower miejski, gdy mój własny był w naprawie. Spodobało mi się to i przejechałem się z ciekawości jeszcze wiele razy. Zarejestrowałem się w kilka minut. Wypożyczenie trwa sekundę poprzez zeskanowanie kodu QR z telefonu lub kilkanaście sekund bez telefonu. Oddanie roweru to kilka sekund. Niestety, zwykle do stacji trzeba trochę podejść. Czasami do niej biegnę, a potem już jadę - świetny trening przed pracą.


Wady


Moim zdaniem nie ma dużych wad, ale niektóre można wskazać:
1. Czasami na stacji może nie być żadnego roweru, bo wszystkie zostały wypożyczone.
2. Mamy do dyspozycji tylko trzy przerzutki. Zwykle starczy, ale czasem chciałoby się mieć więcej. Tutaj jednak pochwalę ten wybór: to niewielka ujma, a dzięki temu rowery mniej ich kosztują i są mniej awaryjne.
3. Chciałbym mieć w nich lusterko - ale gdyby je faktycznie montowali, to pewnie by się okazało, że je kradną albo niszczą.
4. Te rowery mogą być problematyczne dla bardzo wysokich lub niskich użytkowników. No cóż, zazwyczaj produkty masowe są przeznaczone dla ludzi "bliżej średniej". Siodełko można w każdym razie regulować.
5. Mało jest rowerków dla dzieci.
6. Nie zawsze pożyczony rower jest w 100% sprawny. Raz musiałem zaraz po pożyczeniu zamienić jeden model, a innym razem zdarzyło mi się przykręcać jakąś śrubę na koniec jazdy.


Bezpieczeństwo


Przedni hamulec jest dosyć słaby. Szybko można zahamować tylnym, w pedałach. Musiałem się trochę do tego przyzwyczaić. To dość istotne, w razie nagłego niebezpieczeństwa musimy mieć dobry odruch.

Gdy wsiadam na taki wypożyczony rower, to nie wiem, czy na 100% jest w dobrym stanie technicznym. Dlatego na początku sprawdzam oba hamulce.


Opłaty


Pierwsze dwadzieścia minut jest za darmo. Potem do godziny złotówka. Następnie cena ciągle się zwiększa. Czasem aż mi głupio, gdy przejadę krócej niż w 20 minut i nic nie płacę - bo taki biznes aż chce się wspierać.

Na koniec - gorąco polecam!



Bloger Wojtek Kuś na ten sam temat:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do napisania komentarza :). Chętnie je czytam. Jeśli chcesz komentarzem zareklamować swoją stronę, to proszę upewnij się, że faktycznie przeczytałeś wpis, a Twój komentarz ma co najmniej kilka zdań. Zwiększy to szansę na publikację :).